Zmarł ksiądz kanonik Michał Kawulka

Ks. MICHAŁ KAWULKA

Urodzony:           07.06.1925 r. w: KOMARÓW pow. Sokal (Archidiecezja Lwowska).

Syn:                        Józef i Franciszka z domu Osika.

Prezbiterat:        15.06.1958 Wrocław.

1944                       Rodzice i rodzeństwo zamordowane przez bandę Ukraińców w Komarowie.

                                Szkoła podstawowa w Piotrkowie Trybunalskim.

                                Nauka muzyki organowej (3 lata).

                                Zatrudniony jako organista w kościele OO. Bernardynów w Łodzi.

Czteroletnie Liceum Ogólnokształcące dla dorosłych w Łodzi.

1953-1958            Wyższe Seminarium Duchowne we Wrocławiu.

1956.03.06           Tonsura.

1958.05.31           Subdiakonat (bp Andrzej Wronka).

1958.06.15           Prezbiterat. Wrocław. (Abp Bolesław Kominek).

 

1958-1960            Wikariusz kooperator. Zawonia z siedzibą w Czeszowie (dek. Trzebnicki).

1960-1962            Wikariusz kooperator. Miękinia (dek. Średzki).  

1962-1995            Administrator i proboszcz Parafii pw. Narodzenia NMP Miękinia (dek. Średzki). 

1973-1989            Wicedziekan dekanatu Środa Śl.

1985                       Kanonik – Rochettum et Mantolettum.

1989-1995            Dziekan dekanatu Środa Śl.

1995-2013            Stan spoczynku (Rezydent Parafii pw. Narodzenia NMP Miękinia)

 

2013.02.05           Zmarł we Wrocławiu (szpital) w 88 roku życia i 55 roku kapłaństwa.

2013.02.09           Msza św. pogrzebowa i pogrzeb w kościele parafialnym pw. Narodzenia NMP

w Miękini (Kard. Henryk Gulbinowicz). Pochowany na cmentarzu parafialnym.

Wersja rozszerzona:

 Michał Kawulka, syn Józefa i Franciszki zd. Osika, urodził się 07 czerwca 1925 r. w Komarowie (obecnie terytorium Ukrainy). Jego rodzice posiadali własne gospodarstwo. Michał był drugim z kolei dzieckiem, dwa lata wcześniej urodziła się Emilia, z kolei dwa lata później na świat przyszła druga siostra Eugenia. W 1932 r. rozpoczyna naukę w Szkole Powszechnej w Komarowie. Podobnie jak większość dzieci, pomimo przejawianych zdolności i zamiłowania do nauki na skutek rodzinnej sytuacji materialnej, nie może podjąć dalszej nauki. Udaje mu się skończyć jedynie trzy klasy szkoły powszechnej.
Największy wpływ na życie miały jednak wydarzenia, które rozegrały się w czasie II Wojny Światowej. Wschodnie tereny Rzeczpospolitej zostały zajęte przez Armię Czerwoną, a następnie po 21.06.1941 dostają się pod okupacje hitlerowską. W dniu wybuchu wojny Michał miał 14 lat i podobnie jak dla wielu jego rówieśników, przeżycia wojenne były czasem ciężkiej próby charakteru, gdzie z dnia na dzień trzeba było stać się bardzo roztropnym i odpowiedzialnym młodym człowiekiem.
Dniem, który zadecydował o jego dalszym życiu, była Wielka Sobota – 24 kwietnia 1943. Tego dnia bandyci z UPA dokonują napadu na rodzinę Kawulków, mordując rodziców i siostry. Michał cudem ucieka z domu. Dzięki pomocy sąsiadów wyjeżdża do Krakowa gdzie przebywa do końca wojny. Jak sam wspominał pierwszym miejscem, do którego udał się po przyjeździe do miasta był kościół – Bazylika Ojców Franciszkanów. Ojcowie oferują mu swoją pomoc. Nie posiadając żadnych dokumentów, a także w obawie przed aresztowaniem, do końca wojny ukrywa się u nich.
Przebywając w Krakowie, Michał zaczyna interesować się muzyką i rozpoczyna naukę gry na organach. Choć nie należał do żadnej organizacji konspiracyjnej, jednak jest gotowy do walki o niepodległość, ma już 19 lat. Ukrywając się w klasztorze poznaje ks. Gabriela Szubkę, kapelana Wojska Polskiego, który proponuje mu wyjazd do Piotrkowa Trybunalskiego. Ze względu na trwające działania wojenne staje się to możliwe dopiero w maju 1945, kiedy to też opuszcza Kraków.
Po przyjeździe do Piotrkowa zamieszkuje także u franciszkanów. Tam też zaprzyjaźnia się z bratem Stanisławem Pisakiem, organistą, który pomaga mu w 1947 rozpocząć naukę w gimnazjum dla dorosłych, jednocześnie jest organistą w kilku parafiach. Podczas pobytu w Piotrkowie jego osobą zaczyna interesować się UB. Dlatego w 1951 r. wyjeżdża do Łodzi, gdzie udaje mu się w 1953r. zdać maturę.
Dzięki zaprzyjaźnionej rodzinie wakacje w tymże roku spędza w Lądku Zdroju, tam poznaje ks. Jana Kulpę, któremu zwierza się i mówi o swoim powołaniu. Ks. Kulpa postanawia pomóc młodemu organiście i odwozi go do Wrocławia na spotkanie z ks. prof. Wincentym Urbanem. Od października 1953 r. Michał Kawulka rozpoczyna formację w Wyższym Seminarium Duchownym. Świecenia kapłańskie przyjmuje w Archikatedrze Wrocławskiej dnia 15.06.1958 z rąk ks. Abp Bolesława Kominka.
Przez pierwsze dwa lata kapłaństwa jest wikariuszem w Zawoni niedaleko Trzebnicy, tam też oddaje się duszpasterstwu i katechizacji. Z powodu braku plebanii przez ten czas mieszka u Sióstr Boromeuszek w Trzebnicy. Parafia Zawonia to wówczas 13 wiosek i 5 kościołów. Odległości z Zawoni do miejscowości, w których były kościoły wynosiły od 3 do 13 kilometrów. W parafii tej posługuje do 1960r. Odchodzi z niej wraz z nowo przybyłym proboszczem ks. Józefem Zielińskim.
W 1960 roku władze kościelne przenoszą go do Miękini, gdzie proboszczem jest wówczas ks. kan. Stefan Iwanicki. Po jego śmierci w 1963 dotychczasowy wikary obejmuje urząd proboszcza.
Już od samego przyjazdu do Miękini, młody wikariusz daje się poznać jako dobry gospodarz, nie bojący się ciężkiej pracy. Obok pracy duszpasterskiej, rozpoczyna prace remontowe. Dzięki jego zaangażowaniu udaje się odbudować zniszczony poewangelicki kościół w Białkowie. Cmentarz w Miękini zostaje otoczony nowym ogrodzeniem. Prawdziwym wyzwaniem i oczkiem w głowie proboszcza jest jednak zabytkowy kościół parafialny. W latach 1967-69 trwa remont dachu i elewacji. Wnętrze otrzymuje nową polichromię i granitową posadzkę oraz posoborowy ołtarz i ambonę. W latach 1979-81 przeprowadzono konserwację ołtarza głównego. W roku 1985 następuje wymiana ławek. Ostatnie prace remontowe z lat 1993-95 zakończyły się wymianą krokwi dachowych i położeniem nowej dachówki.
W uznaniu zasług ks. Kawulki w roku 1985, ks. Kard. Henryk Gulbinowicz podnosi go do godności kanonika RM, a księża z dekanatu wybierają go na v-ce dziekana dekanatu Środa Śląska. W związku z reorganizacją struktur archidiecezji i podziału dekanatów w roku 1991, ks. Kawulka zostaje mianowany przez Ordynariusza, dziekanem. Funkcje tę pełni do roku 1996, w którym to też rezygnuje z funkcji proboszcza i przechodzi na emeryturę.
W ciągu 36 lat pracy w parafii, ksiądz proboszcz nie zapomniał o swojej pasji
do muzyki. Udało mu się wykształcić przez te lata 10 chłopców z parafii na organistów. Doczekał się także powołań kapłańskich: 1981 Mszę Prymicyjną odprawił pochodzący z parafii ks. Ludwik Grudziński, a w latach 1995, 1996, 1988 do Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu wstąpiło trzech innych wychowanków ks. Kawulki.
Praca kapłana w parafii to przede wszystkim posługa duszpasterska. Oczywiście na podstawie ksiąg parafialnych można policzyć ilość ochrzczonych dzieci, przygotowanych do I Komunii św., czy Bierzmowania, pobłogosławionych małżeństw, poprowadzonych pogrzebów. Można zliczyć ilość odbywających się na plebanii lekcji religii. Bardziej wymowna jest jednak wdzięczność parafian i szacunek jakim otaczali swojego Pasterza, którego do dnia śmierci 05.02.2013 mieszkał w Miękini.